Szukaj

NACIĘCIE KROCZA: PRZERAŻAJĄCE STATYSTYKI I KILKA CIEKAWYCH FAKTÓW.

Marysia, 21 sierpień 2019
NACIĘCIE KROCZA: PRZERAŻAJĄCE STATYSTYKI I KILKA CIEKAWYCH FAKTÓW.

Do niedawna nacięcie krocza w mojej wyobraźni było czymś sztywno związanym z porodem. Trochę mnie przerażało, ale jednocześnie uznawałam to za coś oczywistego, bez czego poród nie może się odbyć. Jednak po przeczytaniu kilku publikacji okazało się, że byłam w błędzie. Otóż, nacinanie krocza wcale nie pomaga. Co więcej, jego skuteczność nigdy nie została udowodniona. Prowadzone od początku lat 80. badania naukowe wręcz dowodzą szkodliwości tej metody! Co mówią na ten temat naukowcy? Najnowsza baza przeglądów Cochrane’a (najpopularniejsza baza przeglądów systematycznych w opiece zdrowotnej) obejmująca łącznie 4850 kobiet wykazała, że nie istnieją żadne wskazania do rutynowego nacinania krocza, a co więcej, zabieg ten przyczynia się do urazów krocza (Carroli, Belizan 2006). Naukowcy McGuiness i Norr w swoim przeglądzie literaturowym stwierdzają, że nacięcie krocza wcale nie zapobiega obniżeniu napięcia mięśni dna miednicy, pęknięciom krocza, ani nie chroni płodu. Zwiększa natomiast ryzyko infekcji, utratę krwi oraz nasila ból. Co więcej, zabieg ten nie zapobiega dalszym pęknięciom, a wręcz odwrotnie – znacząco zwiększa ich ryzyko. W badaniu przeprowadzonym na licznej grupie ponad 21 tysięcy kobiet stwierdzono mniej pęknięć III stopnia u kobiet, które nie miały naciętego krocza, niż w grupie po epizjotomii (po nacięciu krocza).

A co z gojeniem rany? Porównano gojenie się krocza między pierwszym, a drugim tygodniem po porodzie w grupie 181 kobiet po nacięciu krocza i w grupie 186 kobiet bez nacięcia. Co się okazało? Jedynie 2% kobiet w grupie bez nacięcia miało pęknięcia III i IV stopnia, a w grupie z nacięciem wartość ta osiągnęła aż 15%! W grupie z nacięciem w przypadku 7,7% kobiet odnotowano przedłużone i utrudnione gojenie, a w grupie bez nacięcia problem ten dotyczył zaledwie 2% badanych. Wśród kobiet odnotowano dwie infekcje, obie wystąpiły u kobiet po nacięciu krocza. Główny wniosek płynący z tego badania brzmi jasno: u kobiet, które nie miały naciętego krocza, krocze goi się lepiej (McGuiness, Norr 1991).

Skoro wiadomo już, że zabieg ten wcale nie pomaga, a wręcz szkodzi, to można zadać sobie pytanie: jaki jest najczęściej podawany powód wykonywania tego zabiegu? Otóż, argumentem numer jeden jest ochrona krocza. Samoistnie nasuwa się drugie pytanie: jak można chronić coś, jednocześnie powodując jego uszkodzenie? Nacięcie krocza jest równoznaczne z pęknięciem II stopnia, podczas gdy kobiety rodzące bez nacięcia mają zazwyczaj krocze bez obrażeń bądź „tylko” z pęknięciem I stopnia! Kolejnym ciekawym argumentem jest stwierdzenie, że rutynowe nacięcie krocza zapobiega nietrzymaniu moczu po porodzie. Co się jednak okazuje? Badanie na kobietach wykonane 3 miesiące po porodzie wykazało, że osłabiona siła mięśni dna miednicy występuje właśnie u kobiet po nacięciu! Ponadto, liczne badania dowiodły, że samoistne pęknięcie krocza nie jest czynnikiem ryzyka wystąpienia wysiłkowego nietrzymania moczu (do tego predysponują inne czynniki, takie jak porody kleszczowe, przedłużone aktywne parcie, wielorództwo, poród dziecka o masie powyżej 3700g).

Znamy teorię, a jak jest w praktyce? Fundacja Rodzic po Ludzku podjęła się próby oszacowania jak sytuacja rzeczywiście wygląda w polskich szpitalach. Zebrali oni informację z ponad 180 placówek (co stanowi około 40% wszystkich oddziałów położniczych w Polsce). Z danych jasno wynika, iż nacięcie krocza zastosowano w 50% wszystkich przeprowadzonych porodów. Jednakże, analiza ankiet i listów nadesłanych do Fundacji wskazuje na szersze zastosowanie tego zabiegu. Prawie 80% respondentek podało, że miało nacięte krocze, w tym 60 % z nich nie zapytano o zgodę! Powyższe dane świadczą o tym, że zabieg ten jest w Polsce niekwestionowanym elementem prowadzenia porodu. Ale jest coś, o czym wiele kobiet (w tym do niedawna ja) nie wie. Pacjentka ma prawo do odmowy poddania się zabiegowi nacinania krocza. Coraz częściej zdarza się, że pacjentki przychodzą do porodu z pisemnym oświadczeniem o braku zgody na wykonanie zabiegu.

Nie zawsze jest jednak kolorowo i tak, jakbyśmy tego chciały. Jeżeli mimo wszystko znajdziemy się w grupie kobiet z naciętym kroczem, to co dalej? Metod pielęgnacji i ochrony rany jest kilka. Przedstawiam je poniżej.

1. Należy unikać podnoszenia ciężarów! Wanienka z wodą, wózek, zakupy i tak dalej… Nie dźwigamy. Przynajmniej przez okres połogu (6 tygodni od porodu).

2. Unikamy wykonywania aktywności wymagających długiego pochylania się.

Dwa pierwsze punkty są bardzo ważne, ale często lekceważone. Nieprzestrzeganie tych zaleceń może mieć poważne konsekwencje: obniżenie się narządu rodnego i nietrzymanie moczu. Dajmy naszym mięśniom i wiązadłom dość do stanu elastyczności sprzed ciąży.

3. Używamy wkładek higienicznych BAWEŁNIANYCH. Są specjalne wkłady poporodowe, które teoretycznie powinny być bez dziwnych plastikowych siateczek i elementów klejących. Piszę teoretycznie, bo praktycznie widziałam całą masę plastikowych wkładek dla kobiet w połogu. Z mojego researchu wynika, że najlepsze są Bella Mama i takie też sobie kupiłam. Pamiętajcie, że każdy plastikowy, nieprzewiewny element na tej wkładce uniemożliwia cyrkulację powietrza i prawidłowe gojenie się rany.

4. Aby rana szybciej się zagoiła, należy ją WIETRZYĆ i OSUSZAĆ. Czyli chodzimy bez majtek i po myciu wycieramy się do sucha. Słyszałam o patencie suszenia krocza suszarką do włosów, ale osobiście nie mam do niego przekonania :p Podobno działa. Śpimy też bez majtek.

5. Można nosić specjalną siateczkową bieliznę, która umożliwia odpowiednią cyrkulację powietrza.

6. Po każdym skorzystaniu z toalety należy umyć krocze wodą (bez środków myjących) i osuszyć.

7. Jeśli krocze jest spuchnięte, można przykładać zimne okłady (ałć).

8. Dodatkowo do przemywania krocza można używać: naparu z nagietka (działa łagodząco), kory dęby (działa ściągająco) lub arniki (stymuluje regenerację tkanek i przyspiesza gojenie). Specjalnie podkreślam słowo PRZEMYWANIE, z tego względu, że raczej należy unikać nasiadówek. Nie rozmiękczajmy rany, nie przyspieszy to gojenia, a jeszcze może spowodować, że szwy będą się szybciej rozpuszczać.

9. Krocze możemy również przemywać roztworem Tantum Rosa. Ponownie podkreślam słowo PRZEMYWAĆ KROCZE, a nie robić sobie irygację (Tantum Rosa jest preparatem przeznaczonym do irygacji). Czym jest irygacja? Jest to przepłukiwanie jam ciała (w tym przypadku pochwy) odpowiednim roztworem za pomocą specjalnej butelki. NIE ROBIMY TEGO ani w połogu, ani w ciąży ani nigdy. Nie chcę się rozwodzić nad tym tematem, bo nie o tym jest ten artykuł, ale wiele kobiet uważa, że musi się umyć, że tak powiem, DOGŁĘBNIE. Uważają, że to normalne, a wręcz konieczne. Prawda jest taka, że po pierwsze pochwa czyści się sama i żadne dodatkowe czyszczenie nie jest jej potrzebne, a po drugie douching (czyli irygacja pochwy) jest szkodliwa. Może spowodować bakteryjne zapalenie pochwy, chlamydiozę, trudności z płodnością, poród przedwczesny (o ile ktoś stosował tę metodę w ciąży), a nawet może predysponować do wystąpienia raka szyjki macicy. Owszem, douching roztworem Tantum Rosa usuwa bakterie z pochwy, ale wszystkie! Również te, które powinny tam naturalnie bytować, czyli Lactobacillus (pałeczki kwasu mlekowego). W konsekwencji rozwija się flora patogenna, która powoduje infekcje i blokuje namnażanie pałaczek kwasu mlekowego.

Powiem szczerze, że długo uważałam, że stosowanie Tantum Rosa do przemywania krocza to bujda i tylko możemy sobie zaszkodzić. Pewnie dlatego, że gdzieś z tyłu głowy miałam informacje na temat irygacji tym preparatem i z góry założyłam, że stosowanie tego roztworu na zewnątrz na pewno też jest złe. Otóż, podczas przygotowywania się do tego artykułu zmieniłam zupełnie zdanie (ale nie wiem czy słusznie). Rany po nacięciu krocza występują na innych tkankach, niż tkanka występująca w pochwie, więc te dwie sprawy należy (tak sądzę) rozpatrywać osobno.

Czym w ogóle jest ten preparat? Zawiera chlorowodorek benzydaminy. Brzmi tajemniczo, ale jest to bardzo popularna substancja czynna (kto z was stosuje Tantum Verde na gardło? :)). Jest to niesteroidowy lek przeciwzapalny (NLPZ). Stosowany miejscowo zmniejsza stan zapalny, redukuje obrzęki, wykazuje działanie odkażające, działa przeciwbólowo oraz znieczulająco. Jednak w myśl zasady, że rana powinna być raczej suszona, nie stosowałabym tego roztworu zbyt często (powiedzmy 2 razy dziennie).

Statystyki dotyczące nacinania krocza trochę mnie przeraziły, zwłaszcza, że od ponad 30 lat wiadomo, że ta metoda przynosi więcej szkód, niż pożytku. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego zabieg ten jest cały czas stosowany w polskich szpitalach. Nie myślałam o tym wcześniej, co wynikało z mojej nieświadomości, ale chyba zdecyduję się na podpisanie takiego oświadczenia, że nie zgadzam się na rozcinanie krocza. Wiem, że wiele kobiet to przechodziło i żyją, ale po to są prowadzone badania, żeby wyciągać z nich wnioski i wprowadzać je w życie. Wyszliśmy z jaskiń, to teraz przestańmy ciąć niepotrzebnie krocza kobiet :p

M.

Bibliografia:

1. Kettle C, Tohill S. Perineal care. Clinical Evidence 2008;09:1401.

2. Albers L, Sedler KD, Bedrick EJ, et al. Midwifery Care Measures in the Second Stage of Labor and Reduction of Genital Tract Trauma at Birth: A Randomized Trial. Journal of Midwifery&Women’s Health. 2005;50(5):365-372.

3. Albers L, Borders N. Minimizing Genital Tract Trauma and Related Pain Following Spontaneous Vaginal Birth. Journal of Midwifery&Women’s Health. 2007;52(3):246-253.

4. Malinowski A, Mołas J, Maciołek-Blewniewska G. Wpływ irygacji dopochwowych benzydaminą na przebieg okresu pooperacyjnego u pacjentek poddanych operacjom pochwowym. Przegląd menopauzalny. 2006;2:88-91.

5. Hansen Cotrell B. Vaginal douching. JOGNN. 2003;31(1):12-18.

6. Fundacja Rodzic po Ludzku. Nacięcie krocza – konieczność czy rutyna? Warszawa 2010.

7. Czajkowski K, Dębski R, Markowska U, et al. Rekomendacje Zespołu Ekspertow Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące zapobiegania śródporodowym urazom kanału rodnego oraz struktur dna miednicy. Ginekol Pol. 2011;82:390-394.

8. Charakterystyka Produktu Leczniczego, Tantum Rosa 1mg/1ml, roztwór dopochwowy

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj