Szukaj

#20 dolegliwości, które spotkały mnie w ciąży.

Marysia, 1 październik 2019
#20 dolegliwości, które spotkały mnie w ciąży.

Ciąża jako stan błogosławiony. To oznacza, że dziecko jest cudem, czy że każda kobieta w ciąży powinna zostać ogłoszona MINIMUM błogosławioną? :) Dziś post o moich dolegliwościach ciążowych. Postaram się w miarę chronologicznie :) Jedziemy!


1. Wszystko ŚMIERDZI. Zwłaszcza w I trymestrze. Wasze ulubione potrawy nagle powodują odruch wymiotny? Spoko, ja przez pierwsze miesiące żywiłam się kajzerkami z masłem, bo nic innego nie przechodziło mi przez gardło.

2. CAŁKOWITY brak sił. To jakiś inny wymiar. Kosmos. W pierwszych miesiącach nawet nie widać, że jesteś w ciąży, a leżysz jak kłoda na kanapie i NAPRAWDĘ nie masz siły kiwnąć palcem. Miałam zadyszkę od samego mówienia. Tak się złożyło, że w I trymestrze musiałam otworzyć swój przewód doktorski, co wiązało się w wygłoszeniem prezentacji przed całą Radą Wydziału. JA SIĘ TAK ZASAPAŁAM, ŻE GŁOWA MAŁA. 10 minut mówienia spowodowało u mnie jakieś ultra niedotleniene, jestem przekonana!

3. I trymestr zagwarantował mi również to, czego oszczędziło mi dojrzewanie, a mianowicie PRYSZCZE. Bez komentarza. Minęło w II trymestrze.

4. Czy któraś z was wie co znaczy napięcie przedmiesiączkowe? Burza hormonów? Płacz, bo właśnie upadł ci długopis? Ciąża to napięcie przedmiesiączkowe trwające 9 miesięcy. Całkowita sieczka z mózgu. Tatar.

5. Przed ciążą robiłam doktorat i pracowałam jednocześnie. Byłam poza domem od 8 do 21, co wymagało ode mnie sporego skupienia, organizacji i ogólnie pojętego używania mózgu. Gdy zaszłam w ciąże, ktoś nacisnął przycisk OFF przy tych wszystkich funkcjach. Mój mózg zanikł.

6. Rozkojarzenie razy milion. W ciąży przestałam prawie całkowicie jeździć samochodem. Bałam się jechać sama ze sobą. Niby starałam się skupić, a jednak mój mózg był nastawiony tylko na jedno: dziecko. Czy mam wszystkie niezbędne ubranka, gdzie my zmieścimy łóżko dla Leosia, czy będzie miał kolkę, czy będę mogła go karmić naturalnie, jaki rozmiar skarpetek nosi niemowlę???? Tym zajmował się mój mózg przez ostatnie miesiące. Mimo prób i wysiłku (naprawdę), nie dało się go przestawić na inne tory. Może to dobrze, że tak nas natura zaprogramowała, ale serio bywa to frustrujące, gdy próbuję coś mądrego napisać albo powiedzieć, ale NIE MOGĘ.

7. Przysięgam, że przez całe życie w ogóle nie pamiętałam co mi się śniło. W ciąży to był jakiś Meksyk. Codziennie miałam tak dziwne sny, że budziłam się bardziej zmęczona, niż jak się kładłam.

8. Moja ciąża w dużej mierze przypadła na najcieplejsze miesiące. Termin porodu miałam pierwszego dnia jesieni :) Rozumiem, że jest gorąco, w końcu taki mamy klimat. Ale ja w ciąży pociłam się od samego istnienia. Nie raz zastanawiałam się, czy właśnie odeszły mi wody, czy po prostu mój tyłek jest tak mokry od potu (sorry, tak było :P).

9. A propos upałów. Zawsze miałam tendencję do opuchniętych nóg. W ogóle moje krążenie jest raczej takie sobie, bo gdy temperatura spada poniżej 15 stopni, to moje stopy i dłonie robią się białe, potem sine, a na końcu czarne :) W ciąży oczywiście ten problem się nasilił. :) Moje nogi wyglądały jak parówki. Zaletą bycia w ciąży latem jest to, że możesz chodzić non stop w klapkach, a to były jedyne buty, w które mogłam upchnąć moją stopę.

10. Najpopularniejszy objaw ciąży? SIKU co 5 minut. A może inaczej. Wydaje ci się, że chce ci się siku co 5 minut. Czasami bywa tak, że twój słodki bobas wygodnie rozgości się na twoim pęcherzu i tak sobie spędza na nim dzień, kręcąc się i podskakując. Pęcherz może być pusty, ale ty i tak lecisz biegiem do łazienki.

11. Masz kolkę od siedzenia na kanapie? Ja też. Nie wiem co dokładnie wydarzyło się z moimi jelitami i całym układem pokarmowym, ale czułam, że był on mocno zdeformowany. Burczenie żołądka słyszałam gdzieś zza pleców, a kolka potrafiła pojawić się najpierw z prawej strony, potem kolejna z lewej, a potem dochodziło do cudownej FUZJI i miałam jedną giga kolkę przez całą szerokość brzucha. Magia?

12. Odnośnie zdeformowanego przewodu pokarmowego. Refluks? Co to jest refluks, myślałam. Dopóki mój syn nie urósł do bardziej pokaźnych rozmiarów i bez ogródek przejął teren, w którym fizjologicznie miałam kiedyś żołądek. Po każdym posiłku i kilka godzin PO, musiałam być cały czas w pionie, gdyż, mówiąc dosadnie, gdy tylko się położyłam to wszystko się cofało :) W ciągu dnia ok, ale po kolacji człowiek chętnie by poszedł spać, a ja przez długi okres czasu spałam prawie na siedząco.

13. Zawsze się zastanawiałam dlaczego kobiety w ciąży (zaawansowanej) chodzą jak pingwiny. Już wiem. Wraz z ostatnim trymestrem ciąży pojawił się niewiadomo skąd BÓL WSZYSTKIEGO znajdującego się między pępkiem, a kolanami. Daruję szczegóły :)

14. Wspominałam kilka wpisów wcześniej, że za młodu (hehe) biegałam maratony, ultramaratony, biegi po schodach i inne dziwne rzeczy. Można się na nich zmęczyć i można być po nich bardzo obolałym. Ale spokojnie! W ciąży bywałam bardziej obolała niż po Rzeźniku :) Nawet przez chwilę miałam podejrzenia, że mój mąż okłada mnie jakimś kijem w nocy gdy śpię, bo to NIEMOŻLIWE, żebym budziła się tak obolała. Okazało się, że możliwe, a mój ukochany nie skrzywdziłby nawet muchy :)

15. Projekt Lady. Kto kojarzy ten program? Mentorki pokazują m.in. jak powinna siedzieć dama. Przysięgam, że chciałabym żyć z klasą z tym bebzonem, ale się nie da. Nie da się siedzieć z równo złączonymi nóżkami. Siedziałam rozkraczona, a między nogami trzymałam brzuch.

16. Czym różni się brzuch grubego Janusza od brzucha ciężarnej? Brzuch piwny jest w miarę „mobilny”. Tłuszczyk jest miękki i łatwo można go odkształcić :) Brzuch ciążowy jest zdecydowanie mniej plastyczny. W środku siedzi dziecko, które niestety nie wie, że właśnie chciałabym wstać z łóżka. To są takie akrobacje, że naprawdę ciężko to opisać.

17. Czy to jest na serio moje ciało?? Zmieniło się wszystko. Rozumiem, taka fizjologia i natura, zgadzam się. Ale ja przez długi czas po prostu się z nim nie identyfikowałam :p Patrzyłam w lustro i gdyby nie moja pyzata twarz, to nie wiedziałabym kto to.

18. A propos ciała. Do około 20 tygodnia mój brzuch był prawie niewidoczny. Potem nagle zaczął rosnąć, aż w 7-8 miesiącu wystrzelił porządnie. Od tamtej pory nie wiedziałam co mam poniżej pasa.:)

19. Zakładanie butów. Głęboki wdech, bebzon między nogi i szybko załóż. Złap znowu głęboki oddech, pochyl się i zawiąż, zanim się udusisz albo cofnie ci się wczorajszy obiad. Gdy mój mąż słyszał dziwne jęki z przedpokoju to przychodził i zawiązywał mi buty :) :) :) Mega ulga!

20. Mamy w domu prysznic. Umycie się jest jak lot w kosmos. Nie dość, że nie mogłam za bardzo się przekręcić bo nie miałam tam tyle miejsca :), to jak mi spadła butelka szamponu to byłam w sporych tarapatach. Schylenie się samo w sobie jest niezłym wyzwaniem, a schylenie się pod ciasnym prysznicem mogłabym określić jako niewykonalne.

To tyle! Wiem, że moje objawy ciążowe nie są bardzo drastyczne i naprawdę da się z nimi żyć. :) Ominęły mnie rozstępy, nie wymiotowałam, nasz syn zdrowo się rozwijał od początku do końca. Naprawdę było nieźle! Ale bardzo się cieszę, że to już koniec :)

A wy co możecie dodać do mojej listy?


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj